Aktualności

Nowe regulacje UE zmienią rynek płatności w Polsce

Rośnie udział transakcji bezgotówkowych, w tym mobilnych, w rynku płatności. Rozwój w tym obszarze biznesu może nabrać jeszcze większego tempa po wejściu w życie uchwalonej pod koniec ubiegłego roku dyrektywy PSD2, która przyczyni się do liberalizacji i otwarcia rynku oraz umożliwi innym podmiotom korzystanie z danych bankowych. Jak przewidują eksperci, nowe regulacje wpłyną na pojawienie się innowacyjnych rozwiązań w obszarze płatności, ale z drugiej strony w określonych przypadkach mogą oznaczać regres, czyli mniejszą wygodę konsumentów.

– Można się spodziewać, że unijna dyrektywa PSD2 wywoła rewolucję w segmencie fintechu (Financial Technology), zarówno w przypadku istniejących podmiotów, jak i tych, które dopiero myślą o rozpoczęciu działalności. Fundamentalna zmiana to obniżenie bariery wejścia na rynek i dużo mniejsze wymagania regulacyjne, ale również większa otwartość banków, którą wymuszają nowe przepisy – powiedział agencji Newseria Biznes Andrzej Bassara, dyrektor ds. rozwoju produktu i strategii PayU, w wywiadzie udzielonym podczas FinTech Digital Congress CEE, organizowanym przez MM Conferences.

Unijna dyrektywa PSD2 (Payment Services Directive), która reguluje rynek płatności detalicznych, została uchwalona w listopadzie 2015 roku przez Parlament Europejski. Nowe regulacje to odpowiedź UE na digitalizację, dynamiczny wzrost e-commerce i pojawienie się na rynku innowacyjnych firm oferujących usługi finansowe przy wykorzystaniu nowych technologii, które stanowią coraz większą konkurencję dla sektora bankowego. Jednym z celów nowej dyrektywy jest uregulowanie ich działalności, sytuacji prawnej oraz współpracy z tradycyjnymi dostawcami usług płatniczych.

Branża fintech na świecie rozwija się dopiero od kilku lat. Eksperci rynku finansowego zwracają uwagę na to, że jedną z największych barier dla jej rozwoju w Polsce są sztywne regulacje i silna pozycja banków. Dyrektywa PSD2 przyczyni się do liberalizacji rynku i umożliwi innym podmiotom dostęp do danych klientów bankowości, tym samym stwarzając warunki dla rozwoju sektora fintech.

– Nowe firmy będą miały duże prostsze zadanie niż my jeszcze kilka lat temu, ponieważ będą mogły za pomocą precyzyjnie zdefiniowanych interfejsów korzystać z infrastruktury bankowej. Wcześniej były to bilateralne uzgodnienia między bankami a PayU – mówi Andrzej Bassara.

Jednym z celów dyrektywy PSD2 jest również większa ochrona transakcji płatniczych i danych konsumentów. Nowe przepisy wprowadzają wymóg tzw. silnego uwierzytelniania. Oznacza to, że każda transakcja płatnicza powyżej 10 euro będzie wymagała identyfikacji klienta za pomocą przynajmniej dwóch niezależnych metod uwierzytelniania (np. kodu PIN i rozwiązań biometrycznych).

Andrzej Bassara podkreśla, że w tej chwili transakcje płatnicze są coraz bardziej wygodne dla użytkowników. Dobrym przykładem jest sposób, w jaki klienci płacą za przejazdy w aplikacji Uber (bez wymogu logowania do bankowości internetowej), albo współpraca PayU z Allegro, która przyczyniła się do tego, że klient może dokończyć transakcję zakupową, de facto nie biorąc do ręki instrumentu płatniczego, czyli jednym kliknięciem lub jednym dotknięciem w przypadku zakupów robionych na smartfonie, bez opuszczania strony internetowej lub aplikacji mobilnej sklepu.

– Dotychczas instytucje finansowe, wykorzystując własne mechanizmy bezpieczeństwa, szukały zdrowego balansu pomiędzy ryzykiem a płynnością transakcji. Dzięki temu transakcje płatnicze są coraz bardziej niewidoczne i wygodne dla użytkowników. Teraz pojawił się wymóg silnego uwierzytelniania dla każdej transakcji, której wartość przekracza 10 euro, dlatego bacznie obserwujemy, jak nowe regulacje wpłyną na rynek. Spodziewamy się dużo większej dynamiki po stronie segmentu fintech, pojawienia się nowych produktów i zmian w segmencie finansowania zakupów, np. wzrostu popularności odroczonych płatności lub płatności ratalnych – mówi  Andrzej Bassara.

Jak wynika z tegorocznego Światowego Raportu Płatności 2016, przygotowanego przez Capgemini oraz BNP Paribas, udział płatności cyfrowych na rynku transakcyjnym rośnie i według szacunków osiągnie poziom ok. 10 proc., co oznacza 426,3 proc. miliarda transakcji w 2015 roku. To powoduje, że popyt na cyfrowe rozwiązania w obszarze płatności jest coraz większy, co napędza rozwój branży fintech.

– Od wielu lat widzimy rosnący udział transakcji mobilnych i to jest kierunek, w którym powinien podążać rynek płatności. Mobilność to jednak nie tylko przeglądarka internetowa czy aplikacja zainstalowana w smartfonie. Coraz częściej wykorzystywane są też komunikatory, takie jak Messenger czy WhatsApp – tam przenosi się powoli e-commerce. Na rynku amerykańskim obserwujemy coraz większą interakcję na bazie komunikacji głosowej, dobrym tego przykładem jest Amazon Echo. Za tymi trendami powinien iść rynek, bo tam, gdzie ludzie kupują, muszą się pojawić płatności – zauważa Andrzej Bassara.

Dyrektor ds. strategii PayU podkreśla, że zmiany zachodzące na rynku finansów i płatności oraz rozwój fintechu w dużej mierze wiążą się z generacją millenialsów, którzy powszechnie używają technologii mobilnych i oczekują większej wygody. Jak wynika z badań przeprowadzonych na amerykańskim rynku, ponad połowa millenialsów nie rozróżnia ofert poszczególnych banków, a niewiele ponad 70 proc. wolałoby skorzystać z usługi finansowej dostarczanej przez gigantów takich jak Google, Amazon czy Apple niż przez banki.

– Millenialsi działają globalnie, są mobilni i mają małą cierpliwość, dlatego płatności muszą być dla nich niewidoczne i elastyczne. Z drugiej strony, starsze pokolenie jest mocno zaniedbywanym segmentem klientów. Być może dlatego, że średnia wieku osób pracujących w fintechach jest dość niska. Tworząc nowe rozwiązania, często myślą o sobie i swoich potrzebach, a ich sposób komunikacji i postrzeganie ryzyka są inne niż w przypadku starszych pokoleń – mówi Andrzej Bassara.

źródło: Newseria