Instytut

Skirmuntowie — awangarda gospodarcza Rzeczypospolitej

 

W XIX w. to w rejonie pińskim wyłoniła się najbardziej spektakularna gospodarka, którą stworzyła niezbyt dotąd znana rodzina Skirmuntów. Skirmunt był mostowniczym w Pińsku, na czym zrobił fortunę, dzięki której przejął majątki księcia Ogińskiego, kontynuując jego oświecone dzieło gospodarcze. Polski historyk, Roman Aftanazy, uważał dwór Skirmuntów w Mołodowie za najpiękniejszą rezydencję, jaka kiedykolwiek istniała w Polsce.

„W samym środku poleskiej głuszy zbudował szereg fabryk, ściągnął inżynierów i majstrów, stworzył pierwszy na Polesiu proletariat robotniczy i konkurował zwycięsko z przemysłem zagranicznym.” Dziełem Aleksandra Skirmuntta była m.in. wielka fabryka sukna, jedna z pierwszych i największych w imperium rosyjskim fabryk cukru (1830), w 1848 zbudował wielką fabrykę włókienniczą, dla której opracował całą technologię produkcji. Wyroby z fabryki Skirmunta zaczęły odnosić wielkie sukcesy. Zdobywały najwyższe wyróżnienia na wystawach w Moskwie (1865), Paryżu (1867), Wiedniu (1873), ponownie Paryżu (1878) Moskwie (1882), Niżnym Nowogrodzie (1896), Mińsku (1901). Stworzył też jedną z największych fabryk świec i mydła, cegielnie, współdziałał też przy założeniu dużego młyna parowego w Pińsku i fabryki narzędzi rolniczych w Dostojewie w pow. pińskim, jego syn Zygmunt założył hutę żelaza, fabrykę zapałek, browar, fabrykę korka, fabrykę chemiczną, zakłady tytoniowe, olejarnie, dużą stocznię rzeczną. W Mołodowie (1865) i Porzeczu (1880) powstały też winiarnie, wykorzystujące pierwsze na Polesiu prasy parowe. Rodzina Skirmuntów prowadziła też prace melioracyjne i sadziła lasy.

Pracownicy fabryki mieszkali w przyfabrycznych domach (każdy po 90 mieszkań), utrzymywanych przez właściciela. Aleksander Skirmunt sam łożył na utrzymanie szpitala i bezpłatną naukę w szkole zawodowej, opłacał też stażystów za granicą. Stworzył też dla pracowników Towarzystwa Kredytu Wzajemnego, czyli formę banku pożyczkowego, który nie łupił i odchodził od praktyk lichwiarskich.

Trzeba podkreślić, że ten bujny okręg przemysłowy powstał w regionie, gdzie są największe w Europie bagna — na Polesiu. To tam tworzyła się nowoczesna gospodarka, która skutecznie konkurowała w Rosji i Europie, tym samym Białoruś była pionierem przemysłu. Jak pisze Prószyński, w tym czasie „w Królestwie Polskim ledwo pierwsze swe kroki stawiał Żyrardów, młoda osada, a zaś nad Łodzią nie było ani jednego fabrycznego komina, gdy Dąbrowa Górnicza na Śląsku była rozległą wsią, zaś Katowice niewielkim osiedlem, gdy w Europie mówiło się o młodym centrum — Manchesterze, a we Francji dowodem niezwykłej nowoczesności Ludwika Filipa było posługiwanie się przez niego kolejami żelaznymi.”

Najważniejsze jednak było co innego. To tam była palma cywilizacji gospodarczej. W tym samym czasie Manchester tworzył pierwsze miasto przemysłowe świata, tyle że było to czyste barbarzyństwo, gdzie ludzie byli traktowani jak bydło robocze. Skirmunt tworzył tymczasem od samego początku przemysł społecznie odpowiedzialny, który budował całe zaplecze socjalne i kulturalne dla pracowników. Rzecz, którą Europa przyswoiła dopiero w XX w.

Można by upraszczająco rzec, że komunizm powstał, bo Engels swe doświadczenia zbierał w Manchesterze. To tam widać było tę walkę klas, gdyż był to powrót stosunków ludzkich do praw dżungli. Gdyby poznał model pińskiego przemysłu, czy sformułowałby Manifest Komunistyczny?

Czymś kuriozalnym jest, że w szkołach nie uczy się nas dzieła rodu Skirmuntów, którym jeśli się gruntowniej przyjrzeć, możemy stwierdzić, że byli oni najczystszą pozostałością kultury sarmackiej i tradycji dawnej Rzeczypospolitej. W czasach zaborów tworzyli oni najbardziej progresywne gospodarstwa oraz prowadzili działalność społeczną i kulturową. W okresie dwudziestolecia międzywojennego współtworzyli politykę Polski i Białorusi. Konstanty Skirmunt był ministrem spraw zagranicznych Polski oraz ambasadorem w Watykanie i Londynie. Jego brat stryjeczny Roman Skirmunt był premierem Białoruskiej Republiki Ludowej, a następnie senatorem III kadencji w II RP. W ich majątkach wychowała się Eliza Orzeszkowa i Maria Rodziewiczówna.

Autor tekstu:

źródło: http://www.racjonalista.pl Tekst publikujemy za zgodą właściciela portalu Mariusza Gawlika.

 

Majątek MOŁODOWO, PORZECZE należał w XVIII wieku do rodziny Ogińskich. Nowymi właścicielami została rodzina Skirmuntów, wywodzącą się ze starego rodu książecego, wspominanego już w 1335 roku, posiadającego włości w powiecie stolińskim z nadania (1551) królowej Bony. Skirmuntowie piastowali funkcje starostów, marszałków sejmików na Polesiu.

Szymon Skirmunt (1747-1835), marszałek województwa brzesko-litewskiego z żoną Elżbietą z Orzeszków wykupili u zadłużonego Michała Kleofasa Ogińskiego majątki pod Pińskiem. W ciągu 3 lat zbudowali w miejscu starego dworku Ogińskich w Mołodowie pałac w style empire.

Aleksander Skirmunt, syn Szymona, urodził się w Mołodowie (1798). Po ukończeniu wydziału matematyczno-fizycznego Uniwersytetu Wileńskiego studiował chemię w Niemczech i Francji.

Uzyskawszy od ojca prawo dysponowania kapitałem rodzinnym zbudował w Porzeczu jedną z pierwszych na Polesiu cukrownię (1830), uzyskując patent na szybkie odparowywania syropu słodowego. Po paru latach fabryka sie spaliła. Po odbudowie zatrudniała (1840) ponad 30 robotników, produkując 300 pudów cukru rocznie za kwotę 3150 rubli w srebrze.

Wkrótce (1848) Aleksander Skirmunt zaczął przekształcać cukrownię w fabrykę włókienniczą. I tym razem sam opracował całą technologię produkcji. W 1863 ruszyła produkcja sukna. Rychło wyroby z fabryki Skirmunta zaczęły odnosić wielkie sukcesy. Zdobywały najwyższe wyróżnienia na wystawach w Moskwie (1865), Paryżu (1867), Wiedniu (1873), ponownie Paryżu (1878) Moskwie (1882), Niżnym Nowogrodzie (1896), Mińsku (1901).

Fabryka zatrudniała w tym czasie od 200 do ponad 440 pracowników. Większość z nich mieszkało w 4 przyfabrycznych domach (każdy po 90 mieszkań), utrzymywanych przez właściciela. Aleksander Skirmunt sam łożył na utrzymanie szpitala i bezpłatną naukę w szkole zawodowej, opłacał też stażystów za granicą. W jego fabryce można było awansować od stanowiska krojczego na dyrektora.

Spróbował także jeszcze raz produkcji cukru. Niestety nowa fabryka zatrudniająca 300 pracowników ponownie się spaliła (1879). Pomagał też innym przemysłowcom, oddał ziemię w Albrechtowie pod Pińskiem warszawskiemu kupcowi Robertowi Bottie, który postawił tam fabrykę świec ze stearyny i mydła, z czasem jedną z większych w całym carskim imperium.

W 1860 przekazał fabrykę w Porzeczu we władanie swego syna – także Aleksandra. Choć jako ziemanin był on związany stronnictwem „białych” i przeciwstawiał się planom powstania, po wybuchu powstania styczniowego został komisarzem Rządu Narodowego (1863) na powiat piński.

Aleksander-senior nie zaprzestał swej działalności gospodarczej. Założył jeszcze na Krymie w dolionie Bałakławy platacje winorośli, które przekazał swojemy drugiemu synowi Kazimierzowi. Krótko przed śmiercią (1870) założył jeszcze plantacje winogron nad Adraiatykiem.

Kolejny syn Aleksandra-seniora – Henryk Skirmunt zbudował fabrykę w Mołodowie, organizował szkolenia dla włościan, Często w majątkach Skirmuntów gościła spokrewniona z nimi Eliza Orzeszkowa.

W Mołodowie (1865) i Porzeczu (1880) powstały też winiarnie, wykorzystujące pierwsze na Polesiu prasy parowe. Rodzina Skirmuntów prowadziła też prace melioracyjne, sadziła lasy, Byli inicjatorami (1862) projektu budowy linii kolejowej z Białegostoku przez Prużany, Pińsk na Wołyń, który nie doczekał się jednak realizacji.

Siedzibę Skirmuntów w Mołodowie namalował przed 1870 inny ich krewniak – Napoleon Orda.

Żonę młodego Aleksandra – Helenę (1827-1874) znaną rzeźbiarkę i malarkę za organizowanie manifestacji patriotycznych na Polesiu zesłano (1863) w głąb Rosji.

Podczas pierwszej wojny światowej okupujący Polesie (1915-18) Niemcy zrabowali wyposażenie fabryk Skirmunta i wywieźli je do Rzeszy, a część budynków spalili.

W kolejnym pokoleniu Skirmuntów:  – ks. Kazimierz (1861-1931) został w 1919 radcą ambasady Rzeczpospolitej przy Watykanie, – Konstanty (1866-1949) był członkiem polskiej delegacji na konferencji w Wersalu (1919), posłem Rzeczpospolitej w Rzymie (1919-21), Londynie (1922-34) i ministrem spraw zagranicznych Polski (1921-22).

Ich brat Roman (1868-1939) został przewodniczącym Białoruskiego Komitetu Narodowego (1917) i premierem Białorusi pod okupacją niemiecką (1918). Osiadł później w Porzeczu i został zabity przez Sowietów, ze swoim szwagrem Bolesławem we wrześniu 1939. Ich siostra – ostatnia właścicielka Porzecza – Helena Skirmuntówna została zamordowana w 1942 roku. Resztki majątku rozgrabiono, spalono (1944) i rozebrano.

Gospodarujący w Mołodowie syn i córka Henryka Skirmunta – Henryk i Maria zostali rozstrzelani przez Sowietów w październiku 1939 pod ścianą własnego pałacu i zakopani w lesie. Rozgrabiony pałac spalił się w 1942 roku i został za czasów sowieckich rozebrany do fundamentów.

O dawnej świetności przypomina dziś tylko mała kapliczka w dawnym parku.

http://rzecz-pospolita.com/molodowo0.php3